Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Java. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Java. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Brązowy pas w Black Belt Factory (aka Java Black Belt)

Kilka dni temu zobaczyłem na jakimś blogu ikonkę z BlackBeltFactory mówiącą o tym, że autor posiada tam brązowy pas. Przypomniałem sobie, że i ja kiedyś zdobywałem tam kolejne pasy dochodząc nawet do niebieskiego. Szybko więc zalogowałem się na portalu i zobaczyłem, że do brązowego pasa brakuje mi raptem 6 punktów. Wybrałem więc dwa testy (Refactoring i JUnit 4), które wydawały mi się w zasięgu wiedzy ( i były także w zasięgu moich punktów - o tym niżej) i zdawszy je zostałem dumnym posiadaczem brązowego pasa:


Mój profil znajduje się pod tym adresem (oraz tym adresem - nie, nie wiem dlaczego są dwa - to zapewne zaszłość po poprzednich wersjach portalu). Można w nim zobaczyć jak wyglądała moja ścieżka do brązowego pasa. 

Dla tych co nie wiedzą opiszą jeszcze na czym polega idea Black Belt Factory:

Portal Black Belt Factory jest portalem "społecznościowym", gdzie użytkownicy tworzą testy i pytania do nich na temat programowania. Początkowo była to tylko Java (stąd nazwa Java Black Belt), teraz zakres testów rozrósł się troszkę (tutaj można zobaczyć listę testów) jednak nadal koncentruje się wokół Javy. Za wkład w rozwój portalu (dodawanie, poprawianie, zgłaszanie pytań) dostaje się punkty (contribution points), które można przeznaczyć na zdawanie egzaminów. Dodatkowo punkty można zdobyć za promowanie portalu - szczegóły pod tym adresem. Za zdane egzaminy dostaje się punkty wiedzy, które maja przełożenie na kolor pasa jaki się aktualnie posiada. Tylko tyle i aż tyle. Wszystkie te zasady są dokładnie opisane na stronach BBF. 

Zachęcam wszystkich do sprawdzenia swojej wiedzy :)

środa, 20 października 2010

Relacja z Java Developers' Day 2010

Kilka dni temu miałem okazję uczestniczyć w konferencji Java Developers' Day 2010, która odbyła się 7-8 października 2010 w Krakowie i chcę się podzielić wrażeniami. Kilka osób w sieci opisało już swoje wrażenia po konferencji, m.in. Tomasz Nurkiewicz i Tomasz Dziurko, wydaje mi się że moje odczucia są podobne. A więc do rzeczy.

Nie mam szczególnej weny na pisanie wiec postaram się by było krótko i rzeczowo. Przed konferencją miałem mieszane uczucia co do niej. Była to już piąta edycja konferencji, ale pierwsza dwudniowa. Po raz pierwszy tez sam płaciłem za swój wstęp (byłem w trakcie zmiany pracodawcy), a jak człowiek sam płaci to się bardziej zastanawia czy warto. W momencie gdy się rejestrowałem agenda nie wyglądała zbyt zachęcająco, dużo było pustych miejsc. Miałem więc wątpliwości, podobne do tych jakie Wiktor Gworek opisał na swoim blogu, ale ostatecznie zdecydowałem się na udział. Krótko teraz na temat wykładów:
Drugiego dnia byłem na warsztatach ze Scali prowadzonych przez Teda więc ominęły mnie trzy wykłady ale chyba niewiele straciłem (czy nie tak to było zaplanowane?). 
  • Przewodnik zajętego developera Java po Scala Workshop – Ted Neward - Ted wprowadził uczestników w świat Scali, od najprostszych przykładów do bardziej zaawansowanych tricków. Oczywiście te 3 godziny pozwoliły tylko na liźnięcie tematu ale i tak było warto. Nie kodowałem, wolałem się skupić na tym co mówi i pokazuje prowadzący. Do Scali zdecydowanie będę musiał usiąść w wolnej chwili.
  • Wipro Technologies w Europie i możliwości rozwoju na polskim rynku Cristian Rosia Michał Szot - największa pomyłka wykładowa, kolejny sponsorski wykład. Rozumiem wymagania sponsorów ale czy nie dało się tego robić inaczej? To że się da pokazał Piotr z Adobe...
  • Dług techniczny – Thomas Sundberg - wykład mógł być ciekawy ale po poprzednim wykładzie chyba wszyscy byli zmęczeni i zaspani, a prowadzący raczej nie tryskał energią i mówił dość cicho i spokojnie. A szkoda bo temat ważny.
Ogólnie rzecz ujmując konferencja nie była zła. Ale na pewno mogła być lepsza. Poniżej przedstawię w punktach w skrócie co mi się podobało na JDD 2010 a co nie:

Podobało mi się:
  • zniżki dla poprzednich uczestników
  • jedzenie, obsługa
  • warsztaty (podobno pozostałe 2 też były świetne)
  • zagraniczni prelegenci i ich wykłady
  • fajna smyczka
Nie podobało mi się:
  • późne ustalenie agendy konferencji
  • mały parking dla uczestników, słabe oznakowanie dojazdu i dojścia
  • sala wykładowa (niewygodne siedzenia, brak miejsca na laptopa i nogi, koszykarze po drugiej stronie kurtyny...)
  • krótki dzień wykładowy
  • koszulka konferencyjna, nieładna, nietania (50 PLN)
  • sponsorskie prelekcje (z wyjatkiem Adobe)
  • często niedziałająca strona http://10.jdd.org.pl
  • brak Androida (mimo sygnałów od Grzegorza Dudy że coś się może pojawić)

wtorek, 5 października 2010

Certyfikat OCP, Java EE 5 Business Component Developer (dawniej SCBCD)

Kilka dni temu (a dokładnie dnia 2010-09-29) zdałem egzamin Java Enterprise Edition 5 Business Component Developer Certified Professional Exam (CX-310-091) (wcześniej Sun Certified Business Component Developer). Było to możliwe dzięki szkoleniom dofinansowywanym z UE, które odbywały się w mojej poprzedniej firmie i z tego też powodu musiałem przystąpić do egzaminu do końca września (mimo że już niedługo wejdą nowe wersje egzaminów Javowych). Jako że ostatnie tygodnie były dość burzliwe i cechowały się raczej brakiem czasu to miałem obawy o wynik tego egzaminu. Wynik może nie jest rewelacyjny (75% przy progu 59%) ale nie zamierzam nad tym ubolewać, szczególnie że innym wielkim też różnie szło :-) (por. Jacek Laskowski).

Podczas nauki korzystałem z książki Enterprise Java Beans 3.0 (w języku polskim) oraz z testów zakupionych w uCertify, bazując dodatkowo na jakimś tam doświadczeniu z pracy zawodowej (bardzo niewystarczającym :-) Choć mam wrażenie, że przy tym egzaminie wiedza praktyczna liczy się dużo bardziej niż przy SCJP, gdzie jednak trzeba "umieć" rozwiązywać te testy. W SCBCD jest moim zdaniem mniej kruczków testowych a więcej pytań rzeczywiście sprawdzających wiedzę praktyczną. Warto jednak zrobić kilka testów by wiedzieć czego można się spodziewać na egzaminie. Próg zdawalności na SCBCD jest obecnie wyższy (59%) niż na SCJP (58%) ale wydaje mi się, że kiedyś było odwrotnie (muszę sprawdzić na swoim wyniku z SCJP).

Sam egzamin zdawałem w Katowicach w firmie KSK Bezpieczeństwo. Wspominam o tym z premedytacją, ponieważ druga firma, która umożliwia zdawanie egzaminów w Katowicach (Altkom), życzy sobie dodatkowo 100 PLN za egzamin (mimo posiadania vouchera!). To był mój drugi egzamin w tym ośrodku i jedyna rzecz do jakiej mogę się przyczepić to lekki bałagan podczas umawiania się na termin egzaminu. Rejestrowałem się przez stronę Prometric, jednak równolegle prowadzone są tam zapisy telefoniczne, których terminy nie są uwzględniane w systemie Prometric, dlatego po rejestracji (a jeszcze lepiej przed) warto zadzwonić i upewnić się, że dany termin jest wolny.

Karta wyniku egzaminu (na zdjęciu) ewidentnie pokazuje nad czym jeszcze powinienem popracować. Jednak niektóre wyniki cząstkowe mocno mnie zaskoczyły - zarówno na plus jak i na minus. Spodziewałem się niskiego wyniku z MDB ale nie aż tak niskiego (25%). Exceptions (60%) są na oczekiwanym poziomie. Poniżej oczekiwań wypadłem z Java Persistence Entity Operations (60%), zaś w przypadku Security (100%) jestem miło zaskoczony :)



Na koniec jeszcze kilka słów na temat samych certyfikatów. Z okazji przejęcia Suna przez Oracla zmieniają się też oznaczenia egzaminów - są dostosowywane do tych istniejących w Oracle (OCA, OCP, OCE, OCM). Mój egzamin ma już tytuł "Oracle Certified Professional, Java EE 5 Business Component Developer" a nie jak do tej pory "Sun Certified Business Component Developer for the Java Platform, EE 5". Z tego powodu istnieje lekki bałagan w systemie certyfikatów, potęgowany dodatkowo przez fakt, że obecny egzamin SCBCD zostanie rozbity na dwie części: 
  • JPA ("Oracle Certified Expert, Java Platform, Enterprise Edition 6 Java Persistence API Developer")
  • EJB ("Oracle Certified Expert, Java Platform, Enterprise Edition 6 Enterprise JavaBeans Developer") (311-093)
Dawny egzamin SCWCD też podzieli się na dwie części:
  • Oracle Certified Expert, Java Platform, Enterprise Edition 6 JavaServer Faces Developer 
  • Oracle Certified Expert, Java Platform, Enterprise Edition 6 JavaServer Pages and Servlet Developer
A na sam koniec dojdzie jeszcze "Oracle Certified Expert, Java Platform, Enterprise Edition 6 Web Services Developer" - czyli w sumie będzie 5(!) egzaminów z JavaEE 6. Całkiem sporo (czytaj: sporo kasy dla Oracla od zdających :). Nie widzę też w opcji upgradu (update'u?) ze starszych wersji certyfikatów do najnowszych, które mają się pojawić. Mam nadzieję, że z czasem chłopaki z Oracle zrobią porządek wśród certyfikatów bo na razie panuje tam spory bałagan.